Jesteś tutaj: Start Blog

Blog

Nie chciałem się zatrzymać

Drukuj PDF

Dzisiaj byłem zadowolony ze swojego treningu. Wróciłem do domu po 22:00, byłem głodny. Zjadłem trochę węglowodanów i białka w postaci mleka czekoladowego i chleba z masłem orzechowym. Wypiłem również sok z granatów, żeby uzupełnić witaminy i minerały. Spać się nie chcę po sesji w wodzie. Stwierdziłem więc, że podzielę się tym jak dzisiaj spędziłem czas na basenie.

Źródło: brainconnection.positscience.comZacząłem jak zwykle od rozgrzewki. 10 długości basenu (250m) wydało mi się wystarczające. Brałem oddech na trzy - raz lewa strona, raz prawa. Długie wyleżenia, rozluźnienie to to co charakteryzowało rozgrzewkę. Potem włączyłem tempo trainer z tempem 1.4 sek. Przepłynąłem 50m, średnia 17 ruchów na 25m. Stwierdziłem, że skoro 17 ruchów jest na wejściu to spróbuję go utrzymać przez całą dzisiejszą sesje. Popłynąłem 100m ciągle utrzymując 17 ruchów. Następnie 2x200m. Udało się średnio utrzymać 17 ruchów, chociaż jak raz wyszło 18 to postarałem się, żeby następną długość pokonać z 16 ruchami. Następnie 100m i 50m. Tu już nie było niespodzianek.

Wyłączyłem tempo trainer. Żeby wprowadzić trochę zmiany wykonałem 10 długości basenów ćwiczeń - 2 długości skating, 2 długości spear switch, 2 długość zen switch, 4 długości pełny styl z zaciśniętymi pięściami.

Po tych ćwiczeniach ustabilizowało mi się tętno. Pomyśłałem, że popłynę 500m ciągle koncentrując się na 17 ruchach na 25m. Przepłynąłem 500m ale nie chciałem się zatrzymać. Czułem, że wpadłem w fantastyczny rytm. Nie chciałem tracić tego uczucia swobody i powtarzalności. Przepłynąłem kolejne 500m. Ciągle czułem niedosyt. Chciałem płynąć dalej. Ciągle liczyłem. Wychodziło 17 ruchów na 25m. Postanowiłem przepłynąć kolejne 500m, aby zapamiętać i utrwalić to uczucie lekkości z jaką pokonywałem kolejne długości. Skończyłem na 1500m. W sumie przepłynąłem 2750m (110 długości basenu).

Dzisiaj podczas lunchu koleżanka zapytała mnie o mp3, z którą moglaby pływać, żeby się nie nudzić. Nie polecam, szkoda się rozpraszać. Lepiej się koncentrować na pływania, na liczeniu, na poprawie elementów swojej techniki. To jest strasznie wciągające i w ogóle nie czuje się upływu czasu. Jeśli świadomie płyniemy to nie ma mowy o znudzeniu. I tego właśnie nauczyło mnie Total Immersion.

Bartek

Radość po pływaniu

Drukuj PDF

Uczucie po sesji w wodzie jest zawsze jedno - radość i energia. Tak przynajmniej jest w moim przypadku. Dla mnie to najlepszy sposób na stres i zły humor.

Dzisiaj spędziłem 50 minut w wodzie. Postawiłem sobie jeden cel, mianowicie powtarzalność wyrażona w tej samej ilości ruchów potrzebnych do przepłynięcia 50m oraz praca nad rozluźnieniem. Dzisiaj pływałem pięćdziesiątki na basenie 25m. 

Radość pływakaWziąłem ze sobą tempo trainer. Po krótkiej rozgrzewce, ustawiłem tempo trainer na 1.40 sekundy. Zacząłem płynąć. Pierwsza 50m to 32 ruchy. Pomyślałem, że muszę zredukować tą ilość ruchow. Udało się zejść do 30 ruchów. Aby zredukować tą ilość ruchów najpierw skoncentrowałem się na chwycie wody. Przepłynąłem kilka pięćdziesiątek myśląc tylko o tym, żeby wykonywać poprawnie ruch łokcia w górę i efektywnie chwytać wodę. Gdy to stało się bardzo powtarzalne i poczułem, że na chwycie wody dzisiaj więcej nie zyskam, pomyśłałem, że teraz skoncentruje się na opływowości ciała, na wyciągnięciu i wyleżeniu. Kilka serii i osiągnąłem powtarzalne 30 ruchów / 50m. Teraz nadszedł czas na przyśpieszenie tempa. Ustawiłem 1.35 a później 1.30. Pomimo tego, że wróciłem do 32 ruchów to miałem poczucie znacznie większego rozluźnienia w wodzie, bez koncentracji i wysiłku pokonywałem kolejne serie 50m już bardzo powtarzalnie i co najważniejsze przy mniejszym wydatkowaniu energii.

Wniosek z tego jest taki, że poprawiłem się o około 3,6 sek / 50m biorąc pod uwagę pierwsze 50m przy subiektywnym odczuciu mniej wydatkowanej energii (większej łatwości osiągnięcia 32 ruchów).

A jak poprawiam swój wynik to zawsze jest to energetyzujące i sprawiające mi wiele radości.

Bartek

Obóz TI w Turcji dzień ostatni

Drukuj PDF

Wszystko co dobre szybko się kończy. Skończył się również dzisiaj obóz TI w Antalya. Ostatni dzień, już w bardzo okrojonym składzie.

Piątek, 28 października 2011

tempo trainerZaczęliśmy dzisiaj później niż zwykle. Zebraliśmy się powoli o 10:00 na wewnętrznym basenie w hotelu. Była nas piątka: ja, Paweł, Mat, Nicky i Joseba, wszyscy trenerzy TI. Plus oczywiście Terry. Pracowaliśmy dzisiaj również z tempo trainerem. Przechodziliśmy z czasem w górę i w dół. Dążyliśmy do minimalizacji różnicy ruchów pomiędzy najdłuższym tempem a najkrótszym. Pływaliśmy serie 25 m w przedziale tempa od 1.1 do 1.6 sek. Robiliśmy to po to, żeby poczuć i w pewnym sensie zaprogramować nasze ciało, że możemy płynąć przy szybszym tempie równie efektywnie jak przy tempie wolniejszym. W moim przypadku różnica pomiędzy 1.1 a 1.6 była na poziomie 3 ruchów, 17 i 14. Udało mi się potem zredukować w kolejnych seriach różnicę o 1 ruch. A wiec przy 1.1 sek. mój wynik był 16 ruchów. Po przejściu wszystkich serii podjęliśmy ostatnią próbę przepłynięcia 25 m z tempem 1.0 sek, a więc w bardzo szybkim. Pełna koncentracja i start. Płynąć myślałem o tym, żeby ręce trafiały w 10, żeby wyciągnięcie było maksymalne i była pełna synchronizacja wszystkich elementów napędu (nogi, biodra, wejście ręki do wody, chwyt). Oddech brałem na 4. I udało się. Zredukowałem ilość ruchów o jeden. Mój wynik to 15. Wow, byłem naprawdę szczęśliwy. To dla mnie naprawdę dobry wynik.

Na końcu jak już skończyliśmy sesję udało mi się jeszcze namówić Terry'ego na krótką indywidualną sesje delfina. Cieszę, że miałem taką możliwość.

A potem już tylko wspólny lunch, pożegnania, wymiana emaili. Skończyło się. Teraz czekam na kolejną możliwość spotkania.

Pozdrawiam ciepło jeszcze z Turcji.
Bartek

Wykład Terry'ego Laughlina

Drukuj PDF

Poniżej zamieściłem wykład Terry'ego Laughlina opublikowany na youtube składający się z 6 części.

Część 1                                      

Część 2

Część 3

Część 4

Część 5

Część 6

Obóz TI w Turcji dzień piąty

Drukuj PDF

Dzisiaj ostatni dzień w całej grupie. Większość osób już poleciała z powrotem do domu. Zostali właściwie tylko trenerzy TI.

Czwartek, 27 październik 2011

Dzisiejszy dzień zaczęliśmy od analizy wideo. Wczoraj nagrywaliśmy się ponownie, niestety w tym zimnym basenie na zewnątrz. Każdy dostał od Terry'ego komentarz co powinien poprawić i na czym się skoncentrować. Ja powinienem trochę popracować na ruchem ręką nad wodą. Wykonuję trochę zbyt zamaszysty ruch. Wiem na szczęście jak to skorygować. Najlepszym ćwiczeniem jest prowadzenie czubków palców po wodzie. To powoduje, że jestem bardziej świadomy ruchu rękami nad wodą.

Po analizie zrobiliśmy sobie sesję zdjęciową zanim część osób opuściła hotel.

Zdjęcie grupowe

Zaraz po sesji poszliśmy do morza popływać. Dzisiaj zrobiliśmy sobie mały wyścig. Do boi i z powrotem. To co sobie postanowiłem to to, że będę płynął koncentrując się na ruchu. Liczyłem sobie raz, dwa, raz, dwa i myślałem tylko o tym, żeby ruchy były powtarzalne, płynne i bardzo precyzyjne. Jak dopłynąłem do celu to byłem zaskoczony. Byłem trzeci. Pierwszy był Terry a drugi Michael z UK, który ma już spore doświadczenie w pływaniu na wodach otwartych. To było dla mnie odkrycie. Płynąc swoim tempem, być jak najbardziej rozluźnionym i skoncentrowanym na swoich ruchach. To jest klucz do długodystansowego pływania, nawet w zawodach. Terry powiedział nam, że kiedyś przeliczył ile możemy zyskać na czasie płynąc dystans Iron Man i dając z siebie więcej wysiłku o 10% (co jest dużym przyśpieszeniem w wodzie, które kosztuje nas mnóstwo energii). Biorąc pod uwagę, że średnio dystans 3,8 km płyniemy w 1h i 20 min to na czasie zyskamy zaledwie 2,5 minuty. Więc pytanie czy ma to jakieś znaczenie, szczególnie w Iron Manie? Raczej nie. Lepiej zachować energię na jazdę na rowerze i bieg.

Popołudniowa sesja odbyła się w basenie wewnętrznym, już tylko dla trenerów. Terry pokazywał nam jak prowadzić zajęcia, jak asystować uczniom, jak ich prowadzić. Taki instruktaż to jedna z najbardziej wartościowych rzeczy jaką dostałem na obozie.

Polecamy

treneria.plKlub biegowo-triatlonowyCiekava - restauracja i kawiarnia na KabatachBest Divers

oktiwa.pl

Copyright © warsztatykraula.pl 2017 | Informacja o cookies

Template by Templates for Joomla

warsztatykraula.pl
warsztatykraula.pl